Choroby przyzębia mogą zwiększać ryzyko przedwczesnego porodu

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Kobiety, które w trzecim trymestrze ciąży cierpią na chroniczne stany zapalne przyzębia, są siedem razy bardziej narażone na ryzyko przedwczesnego porodu – donoszą badacze z USA w "Journal of the American Dental Association".

Przedwczesny poród, tj. taki, który ma miejsce przez upływem 37 tygodni ciąży, jest częstą przyczyną śmierci noworodków. Dzieci urodzone wcześniej są też bardziej podatne na rozwój wielu chorób.

Już poprzednie badania sugerowały, że choroby przyzębia, tj. tkanek otaczających i podpierających zęby (m.in. dziąseł i ozębnej) u kobiet w ciąży mogą być związane z ryzykiem przedwczesnego porodu.

Naukowcy z Wydziału Położnictwa i Ginekologii oraz Wydziału Chorób Przyzębia na Uniwersytecie Stanu Alabama w Birmingham postanowili sprawdzić te przypuszczenia. W tym celu przebadali 1 tys. 313 kobiet, pomiędzy 21. a 24. miesiącem ciąży. Zebrano dane na temat stanu przyzębia i ogólnego stanu zdrowia tych kobiet. Około 13,6 proc. badanych kobiet urodziło dzieci przedwcześnie.

Badacze porównywali następnie zebrane dane pod kątem ewentualnej zależności pomiędzy chorobami przyzębia a ryzykiem przedwczesnego porodu.

Po uwzględnieniu danych na temat historii palenia papierosów, wieku matki, liczby wcześniejszych porodów, okazało się, że te kobiety, u których stwierdzono zapalenie ozębnej albo uogólniony stan zapalny przyzębia miały siedmiokrotnie większe prawdopodobieństwo przedwczesnego porodu niż kobiety zdrowe.

Naukowcy podkreślają, że w badaniach nie sprawdzali, czy odpowiednie leczenie tych chorób u kobiet w ciąży może zmniejszyć ryzyko przedwczesnego porodu. Wskazują też na potrzebę dalszych badań, które potwierdziłyby odkryty przez nich związek.

"Niezależnie od wyników dalszych badań, najlepszą radą dla kobiet w ciąży jest, aby próbowały zapobiegać stanom zapalnym dziąseł, zanim jeszcze rozwinie się choroba" – mówi kierująca badaniami Marjorie Jeffcoat z Wydziału Chorób Przyzębia na Uniwersytecie Stanu Alabama. "Dzięki tej strategii nie trzeba też będzie narażać płodu na dodatkowe ryzyko, jakie może nieść ze sobą leczenie choroby" – dodaje badaczka.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*